Komunikat w sprawie rzekomego braku reakcji “służb” na „ostrzeżenia” dotyczące chorego…

Odnosząc się sprawy 30-letniego mężczyzny podejrzanego o zabójstwo mieszkanki Zakopanego (więcej informacji o zdarzeniu w komunikacie: http://malopolska.policja.gov.pl/pl/aktualnosci/zakopianczyk-zatrzymany-za-zabojstwo-i-usilowanie-zabojstwa-0 ) i medialnych wypowiedzi jego siostry o jej rzekomych ostrzeżeniach, które kierowała do służb oraz rzekomej odpowiedzialności służb („oni  spowodowali tą tragedię”) za zbrodnię jej brata, należy stwierdzić co następuje.

Siostra podejrzanego w wywiadach udzielonych dziennikarzom podała jakoby dzień przed zabójstwem informowała pogotowie oraz krakowską i zakopiańską policję ostrzegając o zagrożeniu ze strony brata.
Relacja kobieta mija się jednak z dokonanymi przez nas wstępnymi ustaleniami w tej sprawie, w tym z nagraniem jej rozmowy z dyżurnym policji i jej zeznaniami złożonymi do protokołu. Nie potwierdzono by kobieta rozmawiała z krakowską policją lecz z Centrum Powiadamiania Ratunkowego – z siedzibą w Krakowie. 
Rozmawiała natomiast z  dyżurnym zakopiańskiej policji. Odsłuchano zapis tej rozmowy i stwierdzono, że  kobieta dopytywała co ma zrobić w przypadku „skandalicznego”  zachowania chorego brata – o czym dowiedziała się od osób trzecich. Policjant, który odbierał to zgłoszenie poinformował kobietę, by w przypadku przejawów agresji zgłosiła to, przy czym w sytuacji jeśli to jest wynik choroby konieczne jest powiadomienie również pogotowia ratunkowego (przewóz chorego psychicznie odbywa się karetką pogotowia). Nadmienić należy, że w zgłoszeniu kobieta nie podawała informacji o konieczności „wzmożenia patroli”, czy o tym że jej brat może zrobić komuś krzywdę i może zdarzyć się tragedia.

Dodać należy, ze mężczyzna wieczorem 13 marca br.  wrócił  do domu i poszedł spać. Tamtego dnia nie było żadnego zgłoszenia by był agresywny.

Na następny dzień (14 marca ) około 6:00 rano trzydziestolatek wyszedł z domu, a około 10:25 wtargnął na prywatną posesję, gdzie mieszkały dwie kobiety i dokonał zabójstwa jednej z nich.
Zaznaczamy, że  obarczanie odpowiedzialnością Policji za tą zbrodnię jest absurdem. Mężczyzna już  od wielu lat był chory psychicznie i prawdopodobnie nie poddawał się leczeniu. A za jego stan zdrowia czy jego działania bądź decyzje nie można winić Policji.

Źródło: Policja.pl / strazgraniczna.pl

Możesz wybrać województwo rozwijając MENU w lewym górnym rogu strony